Kupujesz samochód do firmy, negocjujesz cenę, wybierasz wyposażenie i na koniec dostajesz od sprzedawcy ofertę leasingu. Wszystko w jednym miejscu, finansowanie jest promocyjne, procedura uproszczona, a decyzja ma zapaść bez zbędnych formalności. Jeśli do tego na ofercie widnieje leasing 101% albo 103%, trudno znaleźć powód, żeby szukać dalej.
Problem w tym, że najtańszy leasing na pierwszej stronie oferty nie zawsze oznacza najtańsze finansowanie przez cały okres umowy. Różnice pojawiają się w cenie ubezpieczenia, GAP, opłatach administracyjnych i zasadach wykupu. Zdarza się, że przedsiębiorca wywalczy w salonie rabat na auto, a później oddaje sporą część tej oszczędności w kosztach finansowania i dowiaduje się o tym dopiero wtedy, gdy chce zmienić ubezpieczyciela albo zakończyć umowę.
Czy to znaczy, że leasing u dealera jest zawsze droższy niż u brokera? Nie, bo finansowanie fabryczne potrafi być naprawdę atrakcyjne. Trzeba jednak wiedzieć, co porównywać i na których pozycjach łatwo przepłacić nawet kilka tysięcy złotych.
Leasing u dealera a leasing u brokera – na czym polega różnica?
Dealer zajmuje się przede wszystkim sprzedażą samochodów, a finansowanie jest jedną z dodatkowych usług. Salon współpracuje zwykle z jedną firmą leasingową, bankiem powiązanym z producentem albo kilkoma instytucjami, dzięki czemu może przygotować ofertę leasingu razem z wyceną auta. Dla przedsiębiorcy to wygodne, bo nie musi szukać finansowania na własną rękę.
Broker leasingowy nie jest związany z ofertą konkretnego salonu. Jego zadaniem jest porównanie dostępnych propozycji i znalezienie warunków najlepiej dopasowanych do klienta. W ClickLease współpracujemy z ponad 40 bankami i instytucjami finansowymi, więc możemy sprawdzić różne warianty finansowania tego samego samochodu, a nie tylko jedną propozycję sprzedawcy. Nie oznacza to, że broker zawsze będzie tańszy, bo czasem najlepsza okazuje się właśnie oferta fabryczna. Różnica polega na tym, że po porównaniu kilku propozycji podejmujesz świadomą decyzję. Ogólne zalety współpracy z pośrednikiem opisujemy w artykule czy warto wziąć leasing u brokera leasingowego.
Leasing 101% lub 103% – czy to rzeczywiście okazja?
Oferty reklamowane jako leasing 101% albo 103% wyglądają bardzo atrakcyjnie, bo sugerują minimalny koszt finansowania. Zdarzają się prawdziwe promocje dotowane przez producentów, w których dealer proponuje warunki nie do pobicia przez standardową ofertę bankową. Jeśli klient pokazuje mi taką propozycję i po sprawdzeniu wszystkich kosztów okazuje się ona najkorzystniejsza, nie widzę powodu, żeby namawiać go na coś innego.
Warto jednak sprawdzić, co dokładnie oznacza procent z reklamy. Suma opłat odnosi się zwykle do wartości finansowanego samochodu i nie obejmuje wszystkich wydatków, jakie poniesiesz w trakcie umowy. Atrakcyjny leasing bywa powiązany z obowiązkiem zakupu określonego pakietu OC/AC albo GAP, a te produkty potrafią kosztować więcej niż na wolnym rynku. Porównując oferty, sprawdź więc zarówno sumę opłat, jak i koszt produktów wymaganych przez finansującego. Ważne są też identyczne założenia, bo leasingu z wpłatą 20% i wykupem 1% nie da się uczciwie zestawić z ofertą opartą na wpłacie 10% i wysokim wykupie. Najpierw ujednolicamy parametry, a dopiero potem oceniamy, która propozycja jest tańsza.
Ubezpieczenie GAP – tu różnica potrafi sięgnąć kilku tysięcy złotych
Jednym z największych kosztów dodatkowych przy leasingu samochodu bywa ubezpieczenie GAP. Chroni ono przed finansowymi skutkami utraty wartości auta przy kradzieży lub szkodzie całkowitej i w zależności od rodzaju polisy pokrywa różnicę między odszkodowaniem z AC a wartością z faktury lub inną wartością wskazaną w umowie. To przydatna ochrona, zwłaszcza przy nowych autach i niskiej wpłacie własnej, więc problemem nie jest samo ubezpieczenie, tylko jego cena i zakres.
W salonie przedsiębiorca może dostać propozycję GAP fakturowego za 4900 zł. Składka jest doliczana do finansowania, więc nie trzeba płacić jej od razu, a koszt rozmywa się w ratach. Porównywalna polisa kupiona poza salonem kosztuje tymczasem ok. 2000-3000 zł.
| Oferta GAP | Cena |
|---|---|
| Przykładowa oferta dealerska | 4900 zł |
| Przykładowa oferta poza salonem | 2000-3000 zł |
| Możliwa różnica | 1900-2900 zł |
To prawie 3000 zł różnicy na samym ubezpieczeniu. Zanim wybierzesz tańszą polisę, porównaj jednak zakres ochrony: okres ubezpieczenia, limit odszkodowania, rodzaj GAP, wyłączenia odpowiedzialności i zasady wypłaty. Tańszy GAP z dużo niższym limitem nie musi być lepszy (różnice między wariantami opisujemy w artykule GAP fakturowy, finansowy czy indeksowy). Sprawdź też, czy leasingodawca w ogóle pozwala kupić GAP poza swoim pakietem, bo nie każda umowa daje taką swobodę. Dopiero gdy obie polisy dają porównywalną ochronę, różnica w cenie staje się realną oszczędnością.
Dlaczego warto sprawdzić GAP przed podpisaniem leasingu?
Przedsiębiorcy skupiają się zwykle na cenie samochodu i wysokości raty, a ubezpieczenie traktują jak obowiązkowy dodatek, nad którym nie warto się zastanawiać. Tymczasem w naszym przykładzie zmiana samej polisy GAP zostawia w firmie prawie 3000 zł. Jeśli składka jest finansowana razem z leasingiem, sprawdź dodatkowo, czy nie są od niej naliczane odsetki, bo wtedy realny wydatek będzie wyższy od ceny polisy.
Nie chodzi o rezygnację z ochrony. Przy droższym samochodzie brak GAP może skończyć się dopłatą do leasingodawcy po kradzieży lub szkodzie całkowitej, co dobrze pokazuje artykuł szkoda całkowita lub kradzież auta w leasingu bez GAP. Chodzi o to, żeby wybrać dobrze dobraną polisę i nie przepłacać za nią tylko dlatego, że została dołączona do oferty samochodu.
Tabela opłat i prowizji – koszty, których nie widać w racie
Drugie miejsce, które zawsze warto przejrzeć, to tabela opłat i prowizji (TOiP). Podczas rozmowy o leasingu dostajesz wyliczenie rat, opłaty wstępnej i wykupu, ale w trakcie kilkuletniej umowy pojawiają się czynności, za które leasingodawca pobiera osobne opłaty. Przykładem jest rejestracja pojazdu, za której obsługę spotykałem opłaty rzędu 500 zł netto, podczas gdy u innych finansujących mieści się ona w standardowej obsłudze. Płatna bywa też zgoda na wyjazd autem za granicę, a do tego dochodzą opłaty za zmianę harmonogramu, cesję leasingu czy wcześniejsze zakończenie umowy.
Szczególnie uważnie przeczytałbym zapisy dotyczące wykupu i zamknięcia umowy. Zdarzają się produkty, w których dodatkowa opłata przy zakończeniu leasingu sięga 1-2% początkowej wartości samochodu. To pozycja odrębna od kwoty wykupu z harmonogramu, dlatego warto ustalić, za co dokładnie leasingodawca pobiera pieniądze. Każda z tych opłat wydaje się niewielka na tle wartości auta, ale kilka takich kosztów w ciągu kilku lat daje już zauważalną kwotę. Dobra oferta leasingu to nie tylko niska rata, ale też rozsądna tabela opłat dodatkowych.
OC i AC w leasingu – uważaj na koszty w drugim roku
Kolejnym elementem do porównania jest ubezpieczenie komunikacyjne. Dealerskie pakiety OC/AC bywają bardzo atrakcyjne w pierwszym roku, a przy nowych autach zdarzają się promocje ze składką na poziomie np. 2% wartości pojazdu. Wygląda to korzystnie, bo auto jest nowe, polisa tania, a formalności załatwiasz w salonie. Warto jednak sprawdzić, co stanie się przy jej odnowieniu, bo promocyjna stawka z pierwszego roku nie musi obowiązywać w kolejnych latach.
Jeśli druga składka okaże się dużo wyższa, przedsiębiorca zaczyna szukać tańszego OC/AC poza pakietem leasingodawcy i wtedy może pojawić się kolejny koszt. Część firm leasingowych pobiera opłatę za obsługę ubezpieczenia zewnętrznego, tak zwanego obcego, inne wymagają wcześniejszego zatwierdzenia polisy lub określonego zakresu ochrony. Przed podpisaniem leasingu ustal więc, czy w kolejnych latach będziesz mógł swobodnie zmienić ubezpieczyciela i ile to będzie kosztowa ło (więcej w artykule ubezpieczenie auta w leasingu – jak nie przepłacić za polisę od dealera). Czasem niska cena OC/AC w pierwszym roku rekompensuje późniejsze wydatki, a czasem korzystniejsze okazuje się finansowanie dające więcej swobody przy wyborze polisy. W ClickLease sprawdzamy te zapisy przy każdym porównaniu, bo koszt ubezpieczenia przez kilka lat potrafi mocno zmienić całkowity wydatek na samochód.
Film o leasingu u dealera i brokera na kanale ClickLease
Różnice między ofertami salonowymi a finansowaniem przez brokera omawiam również w materiale wideo. Pokazuję w nim przykłady kosztów GAP, opłat administracyjnych i ubezpieczenia OC/AC oraz wyjaśniam, dlaczego promocyjny leasing 101% nie zawsze oznacza najniższy całkowity koszt. Jeśli masz już ofertę z salonu, obejrzyj go przed podpisaniem dokumentów, a łatwiej wychwycisz pozycje, które wymagają uwagi.
Czy leasing u brokera trwa dłużej niż w salonie?
Jednym z głównych argumentów za finansowaniem dealerskim jest wygoda, bo wybór auta i formalności leasingowe załatwiasz w jednym miejscu. Wielu przedsiębiorców zakłada, że broker oznacza wizyty w kilku bankach i samodzielne dostarczanie dokumentów, ale tak to dziś nie wygląda. W ClickLease możesz przesłać ofertę samochodu i dokumenty bez wychodzenia z biura, a my na tej podstawie sprawdzamy dostępne propozycje.
Przy prostszych transakcjach decyzja leasingowa zapada nawet w ciągu kilku godzin, zdarza się, że w około trzy godziny, choć rzeczywisty czas zależy od leasingodawcy, rodzaju pojazdu i sytuacji firmy. Część umów można też podpisać zdalnie, a sposób finalizacji ustalamy przy wyborze oferty, bo nie każda instytucja udostępnia identyczny proces. Finansowanie przez brokera nie musi więc oznaczać dłuższej ani bardziej skomplikowanej procedury.
Leasing na dowód i procedury uproszczone
Przy samochodach firmowych często dostępne są uproszczone procedury, w których leasingodawca ogranicza liczbę wymaganych dokumentów finansowych, zależnie od wartości auta i sytuacji przedsiębiorcy. Nie trzeba wtedy dostarczać rozbudowanych zestawień księgowych, choć ocena leasingowa nadal się odbywa i finansujący może poprosić o dodatkowe dokumenty. Takie procedury są dostępne także w ofertach brokerskich, więc jeśli zależy Ci na szybkiej decyzji, nie musisz ograniczać się do propozycji z salonu. Więcej o tym rozwiązaniu piszemy w artykule leasing na dowód – decyzja w 24 godziny.
Czy broker leasingowy pobiera prowizję od klienta?
To pytanie słyszę często, bo skoro broker porównuje oferty i zajmuje się formalnościami, przedsiębiorca zakłada, że zapłaci mu za tę pracę. W ClickLease nasza usługa jest bezpłatna dla klientów, a wynagrodzenie otrzymujemy od instytucji finansowych, z którymi współpracujemy. Podobny model działa w wielu obszarach pośrednictwa finansowego i ubezpieczeniowego.
Nie znaczy to, że instytucje finansowe działają bez marż i kosztów pośrednictwa, bo każda firma leasingowa ma własny model ustalania cen. Właśnie dlatego tak ważne jest porównanie ostatecznych warunków. Dobra oferta powinna obronić się wysokością rat, sumą opłat, warunkami ubezpieczenia i zapisami umowy, niezależnie od tego, czy przygotował ją dealer, czy broker.
Czy dealer może zaoferować tańszy leasing niż broker?
Tak, i warto to jasno powiedzieć. Finansowanie fabryczne bywa dotowane przez producenta, który chce zwiększyć sprzedaż określonego modelu, i wtedy oferta z salonu może być lepsza od standardowego finansowania dostępnego na rynku. Promocyjny leasing nie jest jednak automatycznie najlepszy. Przed decyzją sprawdź, czy promocja nie wymaga zakupu drogiego pakietu ubezpieczeń, określonego GAP albo innych produktów dodatkowych, i porównaj koszt po uwzględnieniu wszystkich opłat. Jeśli po takim porównaniu dealer nadal wygrywa, nie ma sensu rezygnować z jego oferty tylko dlatego, że pochodzi z salonu. Celem porównania nie jest udowodnienie wyższości jednego kanału sprzedaży, tylko znalezienie umowy najkorzystniejszej dla konkretnej firmy.
Jak porównać dwie oferty leasingu?
Najczęstszy błąd to zestawienie dwóch rat bez sprawdzenia pozostałych parametrów. Jedna oferta może mieć niższą ratę dzięki większej wpłacie własnej, druga zakłada wyższy wykup, a trzecia jest tańsza na samym finansowaniu, ale droższa po doliczeniu GAP i obowiązkowego OC/AC. Dlatego zacznij od tych samych założeń: identycznej ceny samochodu, okresu leasingu, op łaty wstępnej i wykupu. Dopiero wtedy porównuj raty, sumę opłat i różnice w oprocentowaniu, a następnie dolicz koszty, których nie widać w podstawowej kalkulacji. Najważniejsze elementy porównania to:
- cena samochodu i ewentualny rabat,
- opłata wstępna, raty i wykup,
- całkowita suma opłat leasingowych,
- koszt GAP i zakres ochrony,
- cena OC/AC oraz warunki odnowienia polisy,
- opłaty rejestracyjne i administracyjne,
- koszty cesji, zmiany umowy i wcześniejszego zakończenia,
- zasady wykupu samochodu.
Nie każda z tych opłat pojawi się w Twojej umowie, bo część zależy od tego, czy skorzystasz z dodatkowych usług albo zmienisz warunki finansowania. Warto jednak znać je przed podpisaniem dokumentów. Jak policzyć całość samodzielnie, pokazujemy w artykule jak samodzielnie obliczyć całkowity koszt leasingu.
Leasing i rabat na samochód – dlaczego warto porównać jedno i drugie?
Przedsiębiorcy zwykle negocjują cenę auta i finansowanie osobno: najpierw szukają rabatu w salonie, a potem najtańszego leasingu. Te dwie rzeczy warto jednak rozpatrywać razem, bo cena samochodu wyznacza kwotę finansowania, więc każdy dodatkowy rabat obniża podstawę, od której liczone są opłaty leasingowe. W ClickLease pomagamy również znaleźć korzystniejszą cenę zakupu, bo dzięki liczbie finansowanych aut mamy dostęp do warunków flotowych wynegocjowanych w części salonów. Przed złożeniem zamówienia prześlij nam konfigurację samochodu i ofertę od sprzedawcy, a sprawdzimy, czy da się kupić ten sam model taniej, i porównamy możliwości finansowania. Nie zawsze uda się uzyskać dodatkowy rabat, ale przy droższych autach firmowych takie porównanie potrafi przynieść wyraźną oszczędność.
Co zrobić, jeśli masz już ofertę leasingu z salonu?
Jeśli znalazłeś samochód, wynegocjowałeś rabat i dostałeś propozycję finansowania, nie musisz zaczynać wszystkiego od nowa. Wystarczy sprawdzić, czy oferta jest konkurencyjna. Prześlij nam dokument od dealera, czyli kalkulację leasingową, ofertę w PDF albo nawet zdjęcie wydruku, a porównamy raty, wykup, koszt ubezpieczeń i warunki dodatkowe z ofertami innych instytucji. Jeśli leasing z salonu okaże się dobry, powiemy to wprost, a jeśli znajdziemy coś lepszego, pokażemy różnice. Skorzystaj z naszej porównywarki ofert leasingowych albo, jeśli wolisz rozmowę z doradcą, sprawdź dane naszych oddziałów na stronie kontakt. Analiza jest bezpłatna i nie musisz samodzielnie wysyłać zapytań do wielu banków.
Dealer czy broker – gdzie najlepiej wziąć leasing?
Nie ma jednej odpowiedzi dla wszystkich. Oferta dealerska bywa bardzo korzystna, zwłaszcza gdy producent dopłaca do finansowania, a salon zapewnia wygodę załatwienia zakupu i leasingu w jednym miejscu. Broker daje z kolei możliwość porównania wielu instytucji i wychwycenia warunków, których nie widać w standardowej kalkulacji. Przy wyborze zwróciłbym uwagę przede wszystkim na trzy obszary:
- Całkowitą sumę opłat – leasing reklamowany jako 101% czy 103% porównaj z innymi propozycjami przy identycznych parametrach.
- Ubezpieczenia – GAP za 4900 zł można zestawić z polisami za 2000-3000 zł, a przy porównywalnym zakresie różnica sięga prawie 3000 zł.
- Opłaty dodatkowe – rejestracja, zgody, zmiany w umowie i zasady korzystania z polisy zewnętrznej wpływają na koszt kilkuletniego leasingu.
Do tego dochodzi cena samego samochodu, bo lepszy rabat obniża koszt całej transakcji. Przy zakupie auta do firmy nie warto więc poprzestawać na pierwszej ofercie sprzedawcy. Masz już propozycję leasingu z salonu? Prześlij ją do ClickLease, zanim podpiszesz umowę. Sprawdzimy alternatywy, porównamy koszty i ocenimy, czy finansowanie jest naprawdę korzystne. Czasem najlepszy okaże się leasing od dealera, a czasem oferta zewnętrzna pozwoli zaoszczędzić kilka tysięcy złotych. Najważniejsze, żebyś znał rzeczywisty koszt umowy przed jej podpisaniem, a nie dopiero po otrzymaniu kolejnych faktur.





