Ostatnio była u mnie Pani Karolina. Przedsiębiorcza kobieta, właścicielka dobrze działającej firmy. Półtora roku temu, kiedy biznes szybko rósł, wzięła w leasing luksusowego SUV-a.
Na początku wszystko się zgadzało. Firma rosła, auto było potrzebne, rata mieściła się w budżecie. Potem rynek się zmienił. Część zespołu odeszła, koszty stałe wzrosły, a model pracy przesunął się mocniej w stronę zdalną. Samochód przestał być potrzebny tak jak wcześniej, ale rata została.
Pani Karolina przyszła do biura i powiedziała:
„Mariusz, to auto jest teraz dla mnie kulą u nogi. Nie jeżdżę nim, a rata pali mnie w portfel. Dzwoniłam do banku. Chcę po prostu oddać kluczyki, zamknąć temat i mieć spokój”.
Usiedliśmy do kalkulatora. Po kilku minutach zobaczyła, że ten „spokój” mógłby kosztować ją 50 000 zł. Bez auta. Bez rat. Za to z notą do zapłaty.
I o tym jest ten artykuł. Co dzieje się, gdy chcesz zakończyć leasing przed czasem, dlaczego samo oddanie auta do leasingodawcy może być bardzo drogim błędem i jakie rozwiązania są rozsądniejsze.
Leasing to nie subskrypcja
Wielu przedsiębiorców traktuje leasing trochę jak abonament. Korzystam, płacę. Nie chcę korzystać, oddaję i zamykam temat.
Leasing tak nie działa.
Podpisując umowę na 48 czy 60 miesięcy, zobowiązujesz się do spłaty określonego kapitału. Leasingodawca kupuje dla Ciebie samochód, finansuje go, a Ty spłacasz go w ratach zgodnie z harmonogramem.
Jeżeli po kilkunastu miesiącach stwierdzisz, że auto nie jest Ci już potrzebne, leasingodawca nie potraktuje tego jak zwykłego zwrotu produktu. Uruchamiana jest procedura przedterminowego zakończenia umowy.
A ta procedura może być bardzo kosztowna.
Co się dzieje, gdy oddajesz auto do leasingodawcy?
Przy przedterminowym zakończeniu umowy leasingodawca liczy saldo do spłaty. Uwzględnia między innymi:
- wpłatę początkową,
- spłacone raty kapitałowe,
- pozostały kapitał,
- dyskonto, czyli odsetki za przyszły okres, których nie pobierze, bo umowa kończy się wcześniej,
- wartość uzyskaną ze sprzedaży pojazdu.
Problem polega na tym, że leasingodawca nie sprzedaje auta tak, jak zrobiłby to właściciel na wolnym rynku. Bank albo firma leasingowa nie jest komisem. Nie będzie miesiącami wystawiać samochodu, robić sesji zdjęciowej, odbierać telefonów i negocjować z kupującymi.
Auto trafia zwykle do szybkiej sprzedaży, często przez aukcję poleasingową. Wcześniej rzeczoznawca może wycenić pojazd w wariancie sprzedaży wymuszonej. Taka wycena bywa niższa od ceny rynkowej, nawet o 20–30%.
I właśnie tu przedsiębiorcy tracą najwięcej pieniędzy.
Przykład Pani Karoliny – jak robi się 50 000 zł straty?
Policzmy to na konkretnym przykładzie.
Pani Karolina wzięła w leasing samochód o wartości 250 000 zł netto. Spłacała go przez 18 miesięcy. Po tym czasie chciała zakończyć leasing i oddać auto.
Leasingodawca wyliczył saldo do spłaty. Po uwzględnieniu wpłaty początkowej, spłaconych rat kapitałowych i dyskonta wyszło, że do spłaty zostało 180 000 zł netto samego kapitału.
Teraz samochód trafia do sprzedaży. Nie na spokojny rynek detaliczny, tylko na szybką aukcję. Załóżmy, że auto sprzedaje się za 130 000 zł netto.
Rachunek wygląda tak:
- saldo do spłaty: 180 000 zł netto,
- kwota uzyskana ze sprzedaży auta: 130 000 zł netto,
- różnica do zapłaty: 50 000 zł netto.
Efekt?
Pani Karolina nie ma auta, nie ma czym jeździć, nie pozbyła się problemu bez kosztów, a do zapłaty zostaje jej 50 000 zł. Często z krótkim terminem, na przykład 14 dni.
Jeżeli taka kwota nie zostanie zapłacona, mogą pojawić się kolejne problemy: windykacja, blokada kont firmowych, wpis do KRD i utrata płynności.
Dlatego zwykłe „oddam kluczyki do banku” może być najdroższym sposobem zakończenia leasingu.
Dlaczego leasingodawca sprzedaje auto taniej?
Leasingodawca chce szybko odzyskać pieniądze. Nie zajmuje się detaliczną sprzedażą samochodów, nie czeka na klienta końcowego i nie walczy o najwyższą możliwą cenę.
Z jego perspektywy liczy się szybkie rozliczenie umowy. Auto trafia więc na zamkniętą aukcję, gdzie kupują głównie handlarze, firmy i podmioty wyspecjalizowane w pojazdach poleasingowych.
Taki kupujący też chce zarobić. Nie zapłaci ceny detalicznej, skoro musi jeszcze przygotować samochód, wystawić go, ponieść ryzyko i sprzedać dalej.
Dlatego cena z aukcji może być wyraźnie niższa od tej, którą przedsiębiorca widzi w ogłoszeniach. A różnicę pokrywa leasingobiorca.
Cesja leasingu: dużo lepsza droga niż oddanie auta
Jeżeli rata zaczyna ciążyć, auto nie jest już potrzebne albo chcesz zmienić samochód na inny, pierwszym rozwiązaniem do sprawdzenia powinna być cesja leasingu.
Cesja leasingu polega na tym, że przekazujesz umowę i pojazd innemu przedsiębiorcy. Nowy korzystający przejmuje leasing, a Ty przestajesz płacić raty.
W wielu przypadkach możesz jeszcze odzyskać pieniądze w formie odstępnego.
Wróćmy do przykładu Pani Karoliny.
Jej saldo leasingu wynosi 180 000 zł netto. Gdyby oddała samochód do leasingodawcy, auto mogłoby sprzedać się na aukcji za 130 000 zł netto, a ona dostałaby notę na 50 000 zł.
Ale na wolnym rynku samochód jest wart 220 000 zł netto. To zadbany SUV z polskiego salonu, bezwypadkowy, z dobrą historią.
Pani Karolina znajduje Pana Marka, który właśnie szuka takiego auta do swojej firmy. Pan Marek przechodzi badanie zdolności, leasingodawca akceptuje cesję i strony podpisują umowę.
Rozliczenie wygląda tak:
- Pan Marek przejmuje leasing z saldem 180 000 zł netto,
- auto jest warte 220 000 zł netto,
- różnica wynosi 40 000 zł netto,
- Pan Marek płaci Pani Karolinie 40 000 zł odstępnego.
To odstępne dokumentuje się normalną fakturą VAT. Dla Pani Karoliny jest to przychód. Dla Pana Marka może być to koszt podatkowy.
Różnica między oddaniem auta a cesją
Porównajmy dwa warianty.
Wariant 1: oddanie auta do leasingodawcy
- Pani Karolina traci samochód,
- auto sprzedaje się na aukcji za 130 000 zł netto,
- saldo wynosi 180 000 zł netto,
- Pani Karolina musi dopłacić 50 000 zł.
Wariant 2: cesja leasingu
- Pan Marek przejmuje leasing,
- Pani Karolina przestaje płacić raty,
- dostaje 40 000 zł odstępnego,
- nie ma dopłaty do leasingodawcy.
Różnica dla budżetu firmy wynosi 90 000 zł.
W pierwszym wariancie Pani Karolina jest 50 000 zł na minusie. W drugim jest 40 000 zł na plusie. To potężna różnica, szczególnie wtedy, gdy firma właśnie walczy o płynność.
Film o zakończeniu leasingu na kanale ClickLease
Czy leasing można przepisać na pracownika?
Czasem przedsiębiorcy pytają:
„Mariusz, a co jeśli mój pracownik chce przejąć to auto?”.
Jeżeli pracownik jest osobą fizyczną i nie prowadzi działalności gospodarczej, nie przejmie od Ciebie umowy leasingu tak po prostu. Leasing jest umową firmową. Nowy korzystający musi być podmiotem, który może wejść w tak ą umowę i przejść ocenę leasingodawcy.
Jeśli chcesz sprzedać auto pracownikowi, zwykle trzeba poczekać do końca umowy, wykupić samochód na firmę i dopiero później sprzedać go na fakturę.
Jeżeli chcesz pozbyć się auta w trakcie trwania umowy, najczęściej w grę wchodzi cesja na inny podmiot gospodarczy.
Wcześniejszy wykup też może być możliwy, ale trzeba sprawdzić warunki umowy i ograniczenia czasowe. W przypadku samochodów osobowych często mówi się o 24 miesiącach, a przy ciężarówkach o 3 latach. Każdą sytuację trzeba sprawdzić w dokumentach konkretnego leasingu.
Czym jest odstępne przy cesji leasingu?
Odstępne to kwota rozliczana między dotychczasowym leasingobiorcą a nowym korzystającym.
Pojawia się wtedy, gdy wartość rynkowa samochodu jest wyższa niż saldo pozostałe do spłaty.
Przykład:
- saldo leasingu: 180 000 zł netto,
- wartość rynkowa auta: 220 000 zł netto,
- odstępne: 40 000 zł netto.
Nowy korzystający przejmuje leasing, ale przejmuje go na atrakcyjnych warunkach, bo samochód jest wart więcej niż pozostałe zobowiązanie. Dlatego płaci dotychczasowemu leasingobiorcy różnicę.
Odstępne trzeba dobrze policzyć. Nie wystarczy spojrzeć na kilka ogłoszeń i wpisać pierwszą lepszą kwotę. Trzeba uwzględnić stan auta, przebieg, historię serwisową, wyposażenie, uszkodzenia, opony, rynek oraz to, ile naprawdę zostało do spłaty.
Ujemne odstępne: kiedy to Ty dopłacasz?
Cesja nie zawsze oznacza, że dostaniesz pieniądze. Czasem sytuacja jest odwrotna.
Jeżeli auto mocno straciło na wartości, saldo leasingu może być wyższe niż cena rynkowa samochodu. Dotyczy to szczególnie drogich aut luksusowych, samochodów z dużą utratą wartości albo niektórych elektryków z pierwszych lat produkcji, gdzie technologia szybko się zestarzała.
Przykład:
- saldo leasingu: 150 000 zł,
- wartość rynkowa auta: 120 000 zł,
- różnica: 30 000 zł.
W takim układzie trudno znaleźć chętnego, który przejmie 150 000 zł długu za auto warte 120 000 zł.
Żeby cesja doszła do skutku, dotychczasowy leasingobiorca może zaproponować ujemne odstępne. Oznacza to, że dopłaca nowemu korzystającemu, na przykład 30 000 zł, żeby wyrównać różnicę rynkową.
To boli, ale często nadal jest tańsze niż oddanie auta do leasingodawcy i rozliczenie po szybkiej aukcji.
Podnajem auta w leasingu: możliwy, ale tylko za zgodą
Jest jeszcze jeden scenariusz. Firma ma chwilowy problem z płynnością. Kryzys potrwa dwa, trzy miesiące. Przedsiębiorca nie chce robić cesji, bo wie, że auto będzie mu później potrzebne. Chce tylko przetrwać trudniejszy okres.
Wtedy pojawia się pomysł:
„Dam auto szwagrowi, on ma firmę budowlaną. Będzie jeździł przez kwartał i płacił mi ratę”.
Bez zgody leasingodawcy to bardzo ryzykowne.
Jeżeli oddasz samochód osobie trzeciej bez wymaganej zgody, leasingodawca może wypowiedzieć umowę i zażądać spłaty całości zadłużenia w krótkim terminie. W scenariuszu omawiam przypadek, w którym może to być nawet 7 dni.
Rozsądniejsza droga to oficjalny wniosek do leasingodawcy o zgodę na podnajem.
Zwykle wygląda to tak:
- składasz wniosek do leasingodawcy,
- leasingodawca wydaje zgodę,
- płacisz opłatę za dokument, często około 100–300 zł,
- podpisujesz umowę najmu z drugą firmą,
- wystawiasz fakturę za najem,
- z pieniędzy z najmu pokrywasz ratę leasingową.
Dzięki temu wszystko jest legalne, księgowe i bezpieczniejsze dla Twojej firmy.
Kiedy cesja leasingu ma sens?
Cesja leasingu może być dobrym rozwiązaniem, gdy:
- rata za auto zaczęła obciążać firmę,
- samochód przestał być potrzebny,
- zmieniłeś model biznesowy,
- chcesz wymienić auto na inne,
- nie chcesz czekać do końca umowy,
- auto ma dobrą wartość rynkową,
- saldo leasingu jest niższe niż wartość pojazdu,
- masz możliwość znalezienia nowego korzystającego.
Najlepsza sytuacja jest wtedy, gdy samochód ma atrakcyjną specyfikację, jest zadbany, bezwypadkowy, pochodzi z polskiego salonu i ma pełną historię serwisową. Takie auto łatwiej przekazać w cesji, bo nowy korzystający widzi realną wartość.
Kiedy cesja może być trudna?
Cesja może być trudniejsza, gdy:
- auto jest mocno droższe niż podobne pojazdy na rynku,
- samochód szybko traci wartość,
- przebieg jest wysoki,
- auto ma szkody albo niepełną historię,
- rata jest zbyt wysoka względem wartości pojazdu,
- saldo leasingu przewyższa cenę rynkową,
- umowa ma niekorzystne warunki,
- leasingodawca pobiera wysokie opłaty za cesję.
Dlatego przed podjęciem decyzji trzeba policzyć całość, a nie patrzeć tylko na miesięczną ratę.
Na co zwrócić uwagę przed podpisaniem nowego leasingu?
O tym mało kto myśli przy podpisywaniu umowy. W salonie wszystko wygląda miło. Jest kawa, konfigurator, nowe auto, ekscytacja i szybka decyzja.
Problem zaczyna się wtedy, gdy po dwóch latach firma potrzebuje zmiany, a w OWU pojawiają się opłaty, ograniczenia albo procedury, o których nikt wcześniej nie rozmawiał.
Przed podpisaniem leasingu sprawdź:
- ile kosztuje cesja,
- czy leasingodawca dopuszcza cesję,
- jakie dokumenty są potrzebne do cesji,
- ile trwa procedura,
- czy możliwy jest podnajem,
- jaka jest opłata za zgodę na podnajem,
- jak wygląda wcześniejsze zakończenie umowy,
- jakie są zasady wcześniejszego wykupu,
- jak działa ubezpieczenie GAP,
- co dzieje się przy szkodzie całkowitej,
- jakie są opłaty dodatkowe.
Najniższa rata nie zawsze oznacza najlepszą umowę. Czasem różnica kilkudziesięciu złotych miesięcznie jest mniej ważna niż to, ile zapłacisz za cesję, zmianę harmonogramu albo wcześniejsze zakończenie leasingu.
Jak ClickLease pomaga uniknąć takich problemów?
W ClickLease nie patrzymy tylko na wysokość raty. Porównujemy oferty wielu instytucji finansowych i sprawdzamy, jak dana umowa może zachować się później, gdy pojawi się potrzeba cesji, zmiany auta, podnajmu albo wcześniejszego zakończenia finansowania.
Mamy dostęp do ponad 40 banków i instytucji finansowych. Składasz jedno zapytanie, a my szukamy rozwiązań dopasowanych do Twojej firmy, rodzaju przedmiotu i planów na przyszłość.
Możemy pomóc przy leasingu:
- samochodów osobowych,
- samochodów dostawczych,
- samochodów ciężarowych,
- ciągników siodłowych,
- naczep i przyczep,
- maszyn,
- sprzętu IT,
- fotowoltaiki,
- innych środków trwałych.
Nasza usługa jest darmowa dla Klientów. Wynagrodzenie otrzymujemy od instytucji finansowych, podobnie jak ich pracownicy. Ty dostajesz porównanie ofert i wsparcie przy wyborze finansowania.
Jeśli masz już ofertę leasingu na biurku, możesz wysłać ją do nas do sprawdzenia. Zweryfikujemy ratę, koszty, warunki umowy i potencjalne problemy, które mogą wyjść dopiero po czasie.
Co zrobić, gdy chcesz zakończyć leasing przed czasem?
Jeżeli rata zaczyna być problemem, nie oddawaj auta w emocjach. Najpierw policz wszystkie warianty.
Sprawdź:
- aktualne saldo leasingu,
- wartość rynkową auta,
- możliwą cenę sprzedaży na rynku,
- warunki cesji,
- koszt cesji,
- ewentualne odstępne,
- możliwość podnajmu,
- warunki wcześniejszego wykupu,
- skutki podatkowe,
- opłaty z tabeli leasingodawcy.
Dopiero po takim przeliczeniu widać, czy lepsza będzie cesja, podnajem, wcześniejszy wykup, kontynuacja umowy czy inne rozwiązanie.
Samo oddanie kluczyków leasingodawcy powinno być ostatecznością, bo często kończy się dopłatą po sprzedaży auta poniżej ceny rynkowej.
Co zapamiętać przed oddaniem leasingu?
Przedterminowe oddanie samochodu do leasingodawcy może skończyć się dużą stratą. W przykładzie Pani Karoliny auto kupione za 250 000 zł netto, po 18 miesiącach spłaty, miało saldo 180 000 zł netto. Gdyby leasingodawca sprzedał je na aukcji za 130 000 zł netto, do zapłaty zostałoby 50 000 zł.
Cesja leasingu mogła odwrócić sytuację. Przy wartości rynkowej auta 220 000 zł netto i saldzie 180 000 zł netto Pani Karolina mogłaby otrzymać 40 000 zł odstępnego. Różnica między tymi wariantami to 90 000 zł dla budżetu firmy.
Dlatego nie oddawaj auta do leasingodawcy bez przeliczenia alternatyw. Sprawdź cesję, podnajem za zgodą, wcześniejszy wykup i warunki swojej umowy.
Jeżeli nie wiesz, który wariant będzie najlepszy, skontaktuj się z ClickLease. Przeliczymy dostępne opcje, sprawdzimy warunki leasingodawcy i pomożemy wybrać rozwiązanie, które nie zniszczy płynności Twojej firmy.


