Mustang, Dodge, Chevrolet, duży SUV z Kanady albo kilkuletnie Porsche z USA w cenie, która wygląda dużo lepiej niż przy europejskim egzemplarzu. Brzmi kusząco. I rozumiem to, bo amerykański rynek samochodowy ma w sobie coś, co przyciąga wielu przedsiębiorców.
Duże silniki, nietypowe wersje wyposażenia, ciekawy wygląd i często niższa cena zakupu. Nic dziwnego, że wiele osób zaczyna myśleć: „Sprowadzę takie auto, zarejestruję w Polsce i wezmę je w leasing”.
Da się to zrobić, ale trzeba od razu powiedzieć uczciwie: leasing auta z USA albo Kanady jest trudniejszy niż leasing samochodu z polskiego salonu czy od sprawdzonego europejskiego dostawcy. Procedura trwa dłużej, wymaga większej liczby dokumentów, a część leasingodawców po prostu nie chce finansować takich pojazdów.
I nie chodzi o to, że firmy leasingowe nie lubią amerykańskich aut. Chodzi o ryzyko: historię szkód, sposób sprowadzenia, dokumenty, akcyzę, fakturę, realną wartość auta i późniejsze problemy z ubezpieczeniem.
Czy można wziąć w leasing auto z USA albo Kanady?
Tak, leasing auta z USA lub Kanady jest możliwy. Nie zawsze jednak będzie to leasing operacyjny i nie zawsze procedura przejdzie w każdej firmie finansującej.
Najłatwiej rozmawia się o finansowaniu wtedy, gdy samochód:
- jest już w Polsce,
- jest naprawiony,
- przeszedł badania techniczne,
- ma pełną dokumentację,
- ma jasną historię pochodzenia,
- pochodzi od sprawdzonego sprzedawcy,
- nie ma problemów formalnych,
- ma cenę zgodną z wartością rynkową.
Jeżeli auto dopiero ma być kupione za oceanem, jest uszkodzone, pochodzi z aukcji, ma niejasny status albo sprzedawca nie daje kompletu dokumentów, leasing staje się dużo trudniejszy.
Dlaczego leasingodawcy ostrożnie podchodzą do aut z USA?
W większości przypadków samochody sprowadzane z USA i Kanady to auta używane, często po szkodach. Czasem szkoda była niewielka, ale czasem słowo „lekko uszkodzony” ma bardzo luźny związek z rzeczywistością.
Leasingodawca patrzy na auto inaczej niż kupujący, który zakochał się w zdjęciach z ogłoszenia. Finansujący ma zostać właścicielem pojazdu, więc chce wiedzieć, co naprawdę kupuje. Jeżeli pojawi się problem z dokumentami, historią szkód albo akcyzą, to ryzyko formalnie dotyczy również właściciela auta.
Dlatego część firm leasingowych od razu odmawia finansowania samochodów zza oceanu. Inne rozpatrują takie wnioski, ale wymagają większej liczby dokumentów i bardziej konserwatywnie oceniają transakcję.
Samochód musi być naprawiony i sprawny
Jeżeli auto z USA było uszkodzone, musi zostać naprawione, zanim w ogóle zacznie się rozmowa o leasingu. Samochód powinien przejść badania techniczne i być w pełni sprawny.
Trzeba przygotować dokumenty potwierdzające:
- historię pojazdu,
- rodzaj szkody,
- zdjęcia sprzed naprawy,
- zakres wykonanych napraw,
- badanie techniczne,
- dopuszczenie do ruchu,
- dokumenty celne i podatkowe,
- dokument sprzedaży,
- rejestrację albo przygotowanie do rejestracji.
Przed zakupem dobrze sprawdzić numer VIN. Najprościej zacząć od wyszukania go w internecie i przejrzenia historii zdjęć aukcyjnych. Przy autach z USA często można zobaczyć, w jakim stanie samochód był sprzedawany na aukcji.
To potrafi uratować przed bardzo drogą pomyłką.
Wkład własny i staż firmy mają duże znaczenie
Przy leasingu auta z USA lub Kanady trzeba przygotować się na wyższy wkład własny. W scenariuszu, który omawiam na kanale, wskazuję najczęściej 20% wartości auta.
Do tego dochodzi dobra historia w BIK i KRD. Leasingodawca chce ograniczyć ryzyko, więc klient z zaległościami w bazach będzie miał dużo trudniej.
Duże znaczenie ma też staż działalności. Firmy działające krócej niż 12 miesięcy raczej powinny odpuścić tego typu samochody albo przygotować się na trudną procedurę. Przy młodej firmie, aucie po szkodzie i nietypowym pochodzeniu ryzyko dla finansującego robi się zbyt wysokie.
Przy standardowym samochodzie osobowym z polskiego rynku można czasem uzyskać leasing bardzo szybko. Przy aucie z USA cierpliwość jest częścią procesu.
Faktura VAT 23% czy VAT marża?
Jeżeli chcesz korzystnie sfinansować samochód z USA, najlepiej, żeby był sprzedawany na fakturę VAT 23%.
Dlaczego? Ponieważ wtedy można rozmawiać o leasingu operacyjnym, który zwykle jest najtańszą formą finansowania, z niższym oprocentowaniem i korzystnym rozliczeniem podatkowym.
W leasingu operacyjnym VAT doliczany jest do każdej raty. Zasadniczo przy samochodach osobowych można odliczać 50% VAT, a w określonych przypadkach 100%. Do kosztów uzyskania przychodu trafia pełna rata leasingowa, a nie tylko jej część odsetkowa.
Problem polega na tym, że wiele aut z USA jest sprzedawanych na fakturę VAT marża, czyli bez wykazanego VAT. Wtedy leasing operacyjny często przestaje być dobrym albo możliwym rozwiązaniem. W grę wchodzi leasing finansowy albo pożyczka leasingowa.
To ważna różnica, bo przy leasingu finansowym i pożyczce leasingowej rozliczenie wygląda inaczej. Nie ma też takich samych możliwości jak przy leasingu operacyjnym, na przykład cesji umowy.
Jeżeli nie wiesz, czym różni się faktura VAT 23% od VAT marża, sprawdź to przed wyborem auta. Sam rodzaj faktury może przesądzić o tym, czy finansowanie będzie opłacalne.
Wiek auta z USA a okres leasingu
Przy samochodach używanych leasingodawcy patrzą na wiek auta. Powszechnie przyjęta zasada jest taka, że po zakończeniu umowy leasingu samochód nie powinien mieć więcej niż 8-10 lat.
Co to oznacza?
Jeżeli auto ma już kilka lat, leasing może zostać skrócony. Starszy samochód to krótszy okres finansowania, a krótszy okres finansowania oznacza wyższą ratę.
Przy autach z USA dochodzi jeszcze jedna rzecz. Samochody zza oceanu potrafią być w rzeczywistości o rok starsze, niż wynika z polskiego dowodu rejestracyjnego.
Jeżeli w polskim dowodzie widzisz datę produkcji 1 stycznia 2022 roku, trzeba zachować czujność. Takie auto mogło zostać wyprodukowane w 2021 roku, a przez luki w procedurach rejestracyjnych funkcjonować w Polsce jako nowsze.
I teraz zadaj sobie proste pytanie: który wydział komunikacji rejestrowałby auto 1 stycznia? Żaden.
Jak sprowadzić auto z USA do leasingu?
Firma leasingowa najchętniej angażuje się wtedy, gdy samochód jest już w Polsce, gotowy do rejestracji albo gdy sprzedawcą zagranicznym jest autoryzowany dealer.
Jeżeli sprzedawcą jest zagraniczny komis, aukcja albo osoba prywatna, leasingodawca zwykle nie będzie chciał płacić bezpośrednio za taki samochód. Wtedy trzeba szukać innego sposobu.
Najczęściej są dwie drogi.
Opcja pierwsza: kupujesz auto sam i robisz leasing zwrotny
Możesz kupić samochód za gotówkę, sprowadzić go do Polski, naprawić, przygotować do rejestracji, a potem odsprzedać firmie leasingowej w ramach leasingu zwrotnego.
Brzmi prosto, ale trzeba uważać.
Po pierwsze, cena z faktury musi zgadzać się z wartością rynkową. Leasingodawcy dopuszczają zwykle różnice na poziomie około plus minus 20%. Jeżeli auto jest podejrzanie tanie albo wyraźnie zawyżone, może pojawić się odmowa.
Po drugie, znaczenie ma czas. Jeżeli od momentu zapłaty za samochód do USA do momentu uruchomienia leasingu minie więcej niż 3 miesiące, możesz wpaść w tak zwany leasing zwrotny płynnościowy.
A taki leasing jest dużo trudniejszy do uzyskania. Finansujący może założyć, że skoro masz już auto i chcesz po czasie odzyskać z niego pieniądze, to być może ratujesz płynność firmy. Wtedy pojawiają się dokumenty finansowe, analiza zdolności, zaświadczenia z ZUS i urzędu skarbowego.
Tak to działa, nawet jeśli dla klienta brzmi to nielogicznie.
Opcja druga: korzystasz z pośrednika od aut z USA
Druga droga to skorzystanie z firmy, która specjalizuje się w sprowadzaniu samochodów z USA lub Kanady.
Taki pośrednik zajmuje się formalnościami, transportem, odprawą, dokumentami, naprawą i przygotowaniem auta do sprzedaży. Następnie sprzedaje samochód leasingodawcy albo pomaga przygotować transakcję pod finansowanie.
Plusem jest wygoda i mniejsze ryzyko organizacyjne. Minusem są dodatkowe koszty, bo za usługę pośrednika trzeba zapłacić.
Przy droższych samochodach taka pomoc może mieć sens, zwłaszcza jeśli nie masz doświadczenia w imporcie aut zza oceanu.
Film o leasingu aut z USA i Kanady na kanale ClickLease
Ten temat omawiam też w filmie na naszym kanale YouTube. Pokazuję tam, kiedy leasing auta z USA jest możliwy, dlaczego firmy leasingowe boją się takich transakcji, jak działa faktura VAT marża, czym różni się leasing operacyjny od pożyczki leasingowej i na co uważać przy dokumentach.
Koszty sprowadzenia auta z USA
Niższa cena auta na aukcji nie oznacza jeszcze, że cała transakcja będzie tania. Przy imporcie trzeba doliczyć kilka kosztów.
W grę wchodzą między innymi:
- transport samochodu,
- opłaty portowe,
- cło,
- VAT,
- akcyza,
- dokumentacja,
- tłumaczenia,
- naprawa,
- badanie techniczne,
- przygotowanie do rejestracji w Polsce,
- rejestracja,
- ubezpieczenie.
Dopiero po doliczeniu tych elementów można porównać samochód z USA z europejskim egzemplarzem.
Często nadal wychodzi atrakcyjnie. Ale czasem po dodaniu kosztów i ryzyka różnica nie jest już tak duża, jak wyglądała na początku.
Problem z akcyzą i dokumentami
To jest temat, o którym mówi się za mało. Klienci bardzo często dzwonią i mówią: „Panie Mariuszu, auto było po lekkiej stłuczce. Sprzedawca wysłał zdjęcia sprzed naprawy”.
Czasem tak jest. Ale pytanie brzmi: co wpisano w dokumentach?
Może się okazać, że w papierach nie ma „lekkiej stłuczki”, tylko zapis sugerujący złom, poważne uszkodzenie albo transport uszkodzonego pojazdu. Taki zapis bywa wykorzystywany do zaniżenia akcyzy.
I teraz sprawa robi się poważna. Urząd celny ma 5 lat na weryfikację kwoty, od której zapłacono akcyzę. Jeżeli akcyza była zaniżona, odpowiedzialność może spaść na finalnego właściciela pojazdu, czyli na Ciebie.
Nawet jeśli kupiłeś auto już zarejestrowane w Polsce przez rok, urząd może mieć jeszcze 4 lata, żeby wrócić do sprawy i żądać wyjaśnień albo dopłaty. Właśnie dlatego część leasingodawców nie chce finansować takich samochodów. Nie chcą być właścicielami auta, przy którym po czasie może pojawić się problem z akcyzą.
Rozwiązaniem bywa pożyczka leasingowa. Wtedy to Ty jesteś właścicielem pojazdu, a finansujący nie wchodzi w rolę właściciela auta. Tylko trzeba rozumieć, że obowiązki i ryzyka formalne zostają po Twojej stronie.
Dlaczego odmowa leasingu może Ci pomóc?
Brzmi dziwnie, ale odmowa leasingu auta z USA czasem jest dla klienta dobrą wiadomością.
Jeżeli my sprawdzamy samochód, leasingodawca sprawdza dokumenty, historię i wartość pojazdu, a finalnie pojawia się odmowa, to często jest sygnał ostrzegawczy.
Może auto ma problem formalny. Może dokumenty nie pokazują całej historii. Może szkoda była dużo większa, niż twierdzi sprzedawca. Może cena nie pasuje do rynku. Może leasingodawca widzi coś, czego klient nie zauważył. Przy tego typu samochodach odmowy zdarzają się w około 60% przypadków. To dużo. Ale czasem lepiej stracić okazję niż kupić samochód, który później okaże się problemem.
Historia Porsche 911
Mniej więcej rok temu klient chciał kupić kilkuletnie Porsche 911 w okazyjnej cenie. Auto było około 40% tańsze niż europejskie wersje.
Sprzedający wystawiał fakturę VAT marża z zapisem „auto uszkodzone”. Według opisu do naprawy był tylko zderzak i maska. Klient był zachwycony, bo planował sam naprawić te elementy i kupić samochód dużo taniej.
Finalnie leasing odmówił finansowania.
Dlaczego?
Po sprawdzeniu okazało się, że auto było skasowane w około 50%. Na zdjęciach nie było całego przodu. Samochód zaczynał się właściwie w okolicach deski rozdzielczej, a wszystko przed nią było doszczętnie zniszczone.
Nieuczciwy sprzedawca naprawił większość samochodu, ale zostawił maskę i zderzak do naprawy. Dzięki temu na fakturze mógł wpisać „auto uszkodzone”. Gdyby klient później wykrył skalę szkody, sprzedawca mógłby powiedzieć: „Przecież kupił pan auto uszkodzone”.
Klient finalnie auta nie kupił. I był zadowolony, że sprawa została sprawdzona przed podpisaniem umowy.
Ubezpieczyciel może odmówić wypłaty
Kolejny problem pojawia się przy szkodzie już po zakupie auta.
Może być tak, że kupujesz samochód, rejestrujesz go, ubezpieczasz, płacisz AC i zakładasz, że wszystko jest w porządku. Potem dochodzi do szkody, a ubezpieczyciel zaczyna dokładnie sprawdzać historię pojazdu.
I wtedy może pojawić się odmowa wypłaty. Argument bywa prosty: auto wcześniej w USA było zakwalifikowane jako złom albo pojazd tak mocno uszkodzony, że według ubezpieczyciela nie powinno wrócić do ruchu w takim stanie.
Ubezpieczyciele często nie weryfikują samochodu szczegółowo przy sprzedaży polisy AutoCasco. Robią to dopiero wtedy, gdy trzeba wypłacić odszkodowanie. To jest bardzo niebezpieczny moment. Masz auto, masz polisę, masz ratę leasingu, ale przy szkodzie zaczyna się spór o wypłatę.
Umowa kupna-sprzedaży i PCC
Niektóre samochody z USA lub Kanady są sprzedawane na umowę kupna-sprzedaży. To kolejny element, który może pogorszyć opłacalność finansowania.
Umowa kupna-sprzedaży nie daje takich korzyści podatkowych jak faktura VAT 23%. Do tego trzeba doliczyć podatek PCC w wysokości 2%.
Przy droższym samochodzie ta kwota zaczyna być odczuwalna.
Jeżeli auto ma być finansowane w firmie, dokument sprzedaży trzeba sprawdzić przed decyzją. Faktura VAT 23%, VAT marża i umowa kupna-sprzedaży prowadzą do różnych skutków podatkowych i różnych możliwości finansowania.
Czy auto z USA w leasingu się opłaca?
Może się opłacać. Szczególnie wtedy, gdy auto jest dobrze sprawdzone, ma jasną historię, właściwe dokumenty, realną cenę i nadaje się do finansowania.
Samochody z USA bywają tańsze niż europejskie odpowiedniki. Czasem można znaleźć ciekawą wersję silnikową albo wyposażeniową, której w Europie jest mało. Dla wielu osób taki samochód to też spełnienie motoryzacyjnego marzenia.
Ale trzeba uczciwie powiedzieć: to nie jest transakcja dla każdego.
Jeżeli chcesz szybkiego leasingu, prostej procedury, minimum dokumentów i przewidywalnego procesu, łatwiej będzie wybrać auto z Polski albo z europejskiej dystrybucji.
Jeżeli zależy Ci konkretnie na aucie z USA lub Kanady, przygotuj się na dłuższą procedurę, większy wkład własny i dokładniejszą weryfikację.
Co sprawdzić przed zakupem auta z USA?
Zanim wpłacisz zaliczkę, podpiszesz umowę albo zaczniesz organizować transport, sprawdź kilka rzeczy.
Przede wszystkim:
- numer VIN,
- zdjęcia z aukcji,
- historię szkód,
- status pojazdu w dokumentach,
- rodzaj faktury,
- wartość rynkową auta,
- wysokość akcyzy,
- dokumenty celne,
- możliwość rejestracji w Polsce,
- możliwość finansowania,
- wiek auta według leasingodawcy,
- sprzedawcę,
- koszt naprawy,
- koszt transportu,
- koszt ubezpieczenia,
- możliwość uzyskania AC,
- ryzyko odmowy wypłaty przy przyszłej szkodzie.
Najlepiej sprawdzić możliwość leasingu zanim kupisz samochód. Wtedy nie zostajesz z autem, którego żadna instytucja nie chce sfinansować.
Jak ClickLease pomaga przy finansowaniu aut z USA i Kanady?
W ClickLease mamy dostęp do wielu instytucji finansowych, dlatego możemy sprawdzić, czy dany samochód ma szansę na leasing, leasing finansowy albo pożyczkę leasingową.
Nie każda firma finansująca podejdzie do auta z USA tak samo. Jedna odmówi od razu, druga poprosi o dodatkowe dokumenty, trzecia zaproponuje finansowanie w innej formie.
Pomagamy przeanalizować:
- rodzaj dokumentu sprzedaży,
- wiek auta,
- historię pojazdu,
- możliwy wkład własny,
- formę finansowania,
- wymagane dokumenty,
- ryzyko po stronie leasingodawcy,
- szanse na pozytywną decyzję.
Jeżeli planujesz leasing auta z USA albo Kanady, najlepiej zgłoś się do nas jeszcze przed zakupem. Składasz jedno zapytanie, a my sprawdzamy możliwości w wielu instytucjach finansowych. Nasza usługa jest darmowa dla Klientów.
Brać auto z USA w leasing czy odpuścić?
Moim zdaniem można próbować, ale trzeba robić to z głową. Auto z USA albo Kanady w leasingu ma sens, jeśli samochód został dobrze sprawdzony, dokumenty są spójne, cena mieści się w realiach rynkowych, a finansujący akceptuje transakcję.
Nie zaczynałbym od wpłacania pieniędzy sprzedawcy. Zacząłbym od sprawdzenia, czy taki samochód ma szansę na finansowanie. Jeżeli leasingodawca albo broker widzi ryzyko, potraktuj to poważnie. Czasem lepiej odpuścić jedną „okazję” i poszukać lepszego egzemplarza niż później walczyć z dokumentami, akcyzą, ubezpieczycielem albo odmową finansowania.





