Są firmy, które zarabiają równo przez cały rok. Co miesiąc podobne przychody, podobne koszty, podobna płynność. W takim modelu klasyczny leasing ze stałą ratą często jest wystarczaj ący.
Ale jest też druga grupa przedsiębiorców. Firmy, które przez kilka miesięcy w roku pracują na pełnych obrotach, a później wchodzą w słabszy sezon. Budowlanka, rolnictwo, turystyka, gastronomia sezonowa, fotowoltaika, klimatyzacje, transport związany z konkretnymi okresami roku, wypożyczalnie, usługi eventowe. Tam zwykła rata leasingu potrafi bardziej przeszkadzać niż pomagać.
Bo jeśli firma zarabia głównie od kwietnia do października, a w styczniu i lutym ma przestój, to pytanie nie brzmi tylko: „ile wynosi rata?”. Pytanie brzmi: czy rata pasuje do momentu, w którym firma rzeczywiście zarabia pieniądze?
I tu pojawia się leasing sezonowy.
Co to jest leasing sezonowy?
Leasing sezonowy to finansowanie z harmonogramem rat dopasowanym do cyklu przychodów firmy. Zamiast płacić taką samą ratę przez cały rok, przedsiębiorca może ustawić wyższe raty w miesiącach, w których zarabia więcej, i niższe raty w okresie przestoju.
To nadal jest leasing. Zmienia się jednak sposób rozłożenia płatności.
Przy klasycznym harmonogramie rata jest stała. Firma płaci tyle samo w lipcu, gdy ma dużo zleceń, i tyle samo w styczniu, gdy prace stoją, klienci odkładają decyzje, a przychody są dużo niższe.
Przy harmonogramie sezonowym rata może wyglądać inaczej:
- w sezonie: wyższa rata,
- poza sezonem: niska rata,
- przychody i koszty są lepiej dopasowane do siebie,
- firma nie musi utrzymywać wysokiej raty w miesiącach, w których zarabia mniej.
To rozwiązanie nie jest dla każdego. Ale dla wielu firm sezonowych może być różnicą między spokojnym przejściem przez zimę a nerwowym szukaniem pieniędzy na kolejną ratę.
Dlaczego stała rata nie zawsze pasuje do sezonowego biznesu?
W salonie albo u dostawcy maszyny bardzo często wygląda to tak: przedsiębiorca wybiera pojazd, sprzęt lub maszynę, dostaje standardową kalkulację na 36, 48 albo 60 miesięcy i widzi równą ratę od początku do końca.
Taki układ jest prosty, ale nie zawsze rozsądny.
Wyobraźmy sobie firmę budowlaną, która potrzebuje koparki za 150 000 zł netto. Przedsiębiorca wpłaca 10%, czyli 15 000 zł netto, i bierze leasing na 5 lat.
W klasycznym wariancie rata wynosi około 2707 zł netto miesięcznie.
W lipcu, gdy firma ma zlecenia, sprzęt pracuje, faktury wychodzą jedna po drugiej, ta rata może być całkowicie akceptowalna. Problem pojawia się zimą. W styczniu i lutym ziemia jest zmarznięta, część prac stoi, zleceń jest mniej, a leasingodawca nadal oczekuje tej samej kwoty.
Rata nie pyta, czy był mróz. Nie interesuje jej, czy klient przesunął inwestycję na wiosnę. Nie czeka, aż firma znów zacznie zarabiać.
Dlatego przy sezonowym biznesie harmonogram leasingu powinien być ustawiony pod realny rytm pracy firmy, a nie pod szablon z tabeli.
Przykład: koparka za 150 000 zł netto
Weźmy prosty przykład.
Firma budowlana bierze koparkę za 150 000 zł netto. Sezon prac trwa od kwietnia do października. Zimą, od listopada do marca, przychody są dużo niższe.
Wariant A: stała rata
Przez cały rok firma płaci około 2707 zł netto miesięcznie.
Rocznie daje to około 32 484 zł netto rat.
Niezależnie od tego, czy sprzęt pracuje codziennie, czy przez część zimy stoi, rata jest taka sama.
Wariant B: leasing sezonowy
Raty są podzielone na okres pracujący i okres przestoju.
W sezonie, czyli od kwietnia do października, rata może wynosić około 4900 zł netto.
Poza sezonem, od listopada do marca, rata może spaść do około 500 zł netto.
W takim układzie przez 5 słabszych miesięcy firma płaci łącznie około 2500 zł netto, zamiast ponad 13 500 zł netto przy stałej racie.
To uwalnia gotówkę wtedy, gdy firma najbardziej jej potrzebuje: na pensje, ZUS, podatki, paliwo, magazyn, serwis, zaliczki dla pracowników albo zwykłe utrzymanie działalności do kolejnego sezonu.
Leasing sezonowy jako ochrona płynności
W finansowaniu firm bardzo łatwo skupić się na całkowitym koszcie umowy i wysokości raty. To ważne, ale przy biznesie sezonowym dochodzi jeszcze jedna rzecz: płynność.
Firma może być rentowna w skali roku, a mimo to mieć problem z bieżącymi płatnościami w słabszych miesiącach. Na papierze wszystko wygląda dobrze, ale konto w lutym pokazuje coś innego.
Leasing sezonowy nie sprawia, że sprzęt kosztuje mniej. On pomaga rozłożyć płatności tak, żeby firma płaciła więcej wtedy, gdy ma przychody, i mniej wtedy, gdy ich nie ma.
Dla przedsiębiorcy to może oznaczać:
- mniejsze napięcie finansowe poza sezonem,
- łatwiejsze utrzymanie pracowników,
- mniej ryzyka opóźnień w ratach,
- większą przewidywalność kosztów,
- spokojniejsze planowanie gotówki,
- lepsze dopasowanie kosztów do cyklu sprzedaży.
W wielu branżach to ma większe znaczenie niż najniższa możliwa rata w klasycznej tabeli.
Kto może skorzystać z leasingu sezonowego?
Leasing sezonowy sprawdza się tam, gdzie przychody są mocno zależne od pory roku, pogody, sezonu sprzedażowego albo cykliczności zleceń.
Najczęściej pytają o niego firmy z takich branż jak:
- budownictwo,
- brukarstwo,
- prace ziemne,
- rolnictwo,
- transport sezonowy,
- turystyka,
- gastronomia sezonowa,
- wypożyczalnie sprzętu,
- fotowoltaika,
- klimatyzacja,
- montaż pomp ciepła,
- usługi ogrodnicze,
- eventy i obsługa imprez,
- firmy serwisowe pracujące w konkretnych miesiącach roku.
To mogą być zarówno mniejsze firmy, jak i przedsiębiorstwa z flotą pojazdów lub parkiem maszynowym. Leasing sezonowy można rozważyć przy samochodach dostawczych, ciężarowych, maszynach budowlanych, sprzęcie rolniczym, ciągnikach siodłowych, naczepach, przyczepach i innych przedmiotach finansowania.
Wyższa rata w sezonie a podatki
Jeżeli firma zarabia najwięcej w określonych miesiącach, wyższa rata w tym okresie może pomóc lepiej dopasować koszty do przychodów. Przy leasingu operacyjnym rata leasingowa może stanowić koszt uzyskania przychodu zgodnie z zasadami właściwymi dla danego przedmiotu finansowania i sposobu jego używania.
To oznacza, że wyższa rata w miesiącach, w których firma ma większe przychody, może pomóc obniżyć podstawę opodatkowania właśnie wtedy, gdy podatek byłby najbardziej odczuwalny.
Trzeba jednak pamiętać, że rozliczenia podatkowe zależą od rodzaju przedmiotu, formy działalności, sposobu użytkowania, limitów podatkowych i dokumentacji. Dlatego harmonogram rat dobrze omówić także z księgowym. Leasing powinien pasować i do finansów firmy, i do jej rozliczeń.
Zobacz mój film o leasingu sezonowym
Na kanale ClickLease pokazuję leasing sezonowy na konkretnym przykładzie: rata około 4900 zł latem i około 500 zł zimą. Omawiam też różnicę między stałą ratą a harmonogramem dopasowanym do sezonu, na przykładzie firmy budowlanej i sprzętu za 150 000 zł netto.
Jeżeli chcesz zobaczyć liczby i sposób myślenia przy układaniu takiej umowy, obejrzyj film. To dobry materiał dla przedsiębiorców, którzy mają mocne miesiące sprzedażowe i okresy przestoju, a nie chcą, żeby leasing zabierał płynność wtedy, gdy firma pracuje wolniej.
Czy leasing sezonowy ma wady?
Ma. I trzeba o nich mówić od razu. Po pierwsze, leasing sezonowy może być w całkowitym rozrachunku trochę droższy niż zwykły harmonogram ze stałą ratą. Wynika to między innymi z tego, że kapitał spłaca się nierównomiernie. Jeśli zimą rata jest bardzo niska, to część kapitału pozostaje do spłaty dłużej, a odsetki są liczone od aktualnego salda.
Nie oznacza to, że leasing sezonowy jest zły. Oznacza to, że trzeba policzyć, czy dodatkowy koszt jest akceptowalny w zamian za lepszą płynność.
Po drugie, nie każda instytucja finansowa oferuje elastyczne harmonogramy. Część leasingodawców działa na prostych schematach: stała rata, standardowy okres, standardowa opłata wstępna, standardowy wykup. Przy prostych zakupach to wystarcza. Przy sezonowej firmie może być za sztywne.
Po trzecie, leasing sezonowy trzeba dobrze zaprojektować. Nie chodzi o to, żeby zimą płacić jak najmniej za wszelką cenę. Harmonogram musi mieć sens dla przedsiębiorcy i dla leasingodawcy. Powinien odpowiadać realnym przychodom, a nie życzeniowemu założeniu, że „jakoś to będzie”.
Na co uważać przy leasingu sezonowym?
Przed podpisaniem umowy sprawdź kilka rzeczy.
1. Czy harmonogram naprawdę jest sezonowy
Nie wystarczy, że rata różni się symbolicznie. Sprawdź, jak wyglądają wszystkie miesiące, ile płacisz w sezonie, ile poza sezonem i jaki jest całkowity koszt umowy.
2. Jakie są zasady wcześniejszej spłaty i zmian w umowie
Firma może się rozwijać szybciej, niż zakładasz. Może też trafić się słabszy rok. Dobrze wiedzieć, czy leasingodawca dopuszcza zmiany harmonogramu, nadpłaty, aneksy albo wcześniejsze zakończenie umowy.
3. Jaki jest wykup
Niska rata poza sezonem nie powinna przykrywać wysokiego wykupu, który później zaskoczy firmę. Sprawdź, ile zapłacisz na końcu umowy.
4. Jak wygląda ubezpieczenie
Przy pojazdach i maszynach trzeba uwzględnić OC, AC, ubezpieczenie maszyn, assistance, GAP albo inne polisy wymagane przez leasingodawcę. To też są koszty, które wpływają na płynność.
5. Czy rata pasuje do realnych przychodów
Harmonogram sezonowy powinien wynikać z danych: historii sprzedaży, sezonowości zleceń, terminów płatności klientów i kosztów stałych. Jeśli firma zarabia głównie od maja do września, nie ma sensu ustawiać wysokich rat w marcu tylko dlatego, że ładnie wygląda to w kalkulacji.
Leasing sezonowy a maszyny budowlane
Przy maszynach budowlanych sezonowość jest bardzo widoczna. Koparki, ładowarki, minikoparki, walce, podnośniki czy sprzęt do robót ziemnych często pracują najwięcej w miesiącach, w których pozwala na to pogoda i harmonogram inwestycji.
Stała rata bywa wtedy obciążeniem poza sezonem, szczególnie gdy firma utrzymuje pracowników, plac, transport, serwis i inne koszty.
Leasing sezonowy pozwala przenieść większą część rat na miesiące, w których maszyna faktycznie zarabia. To nie zwalnia z planowania, ale daje większą elastyczność.
Leasing sezonowy a samochody dostawcze i flota
Podobnie działa to przy samochodach dostawczych. Firmy montażowe, serwisowe, instalacyjne, ogrodnicze albo eventowe często mają miesiące, w których auta jeżdżą codziennie, oraz okresy, w których wykorzystanie floty spada.
Jeśli przedsiębiorca bierze jeden samochód, różnica może być odczuwalna. Jeśli finansuje trzy, pięć albo dziesięć pojazdów, źle ułożony harmonogram potrafi mocno obciążyć firmę poza sezonem.
Dlatego przy flocie warto policzyć kilka wariantów:
- stała rata,
- sezonowa rata dla każdego pojazdu,
- różne okresy finansowania,
- różne poziomy wykupu,
- leasing z wyższą wpłatą własną,
- leasing z niższą ratą poza sezonem.
Dopiero wtedy widać, który układ naprawdę pomaga firmie.
Leasing sezonowy a rolnictwo
Rolnictwo jest jednym z najlepszych przykładów działalności, w której przychody i wydatki nie rozkładają się równo przez cały rok. Sprzęt rolniczy, ciągniki, przyczepy, ładowarki, maszyny uprawowe czy kombajny często pracują intensywnie w konkretnych okresach.
Leasing sezonowy może pomóc dopasować raty do cyklu produkcji i sprzedaży. Rolnik lub firma obsługująca rolnictwo nie musi wtedy utrzymywać wysokiej raty w miesiącach, w których sprzęt nie generuje przychodu.
Dlaczego nie każda oferta z salonu będzie dobra dla firmy sezonowej?
Dealer albo dostawca sprzętu często ma jeden cel: sprzedać pojazd lub maszynę i zamknąć transakcję. Dostajesz kalkulację od powiązanej firmy leasingowej, czasem promocyjną, czasem wygodną, ale nie zawsze dopasowaną do Twojego modelu zarabiania.
Oferta może wyglądać dobrze, bo rata jest niska albo decyzja szybka. Dopiero po kilku miesiącach okazuje się, że harmonogram nie pasuje do sezonowości firmy.
Dlatego przed podpisaniem umowy trzeba porównać coś więcej niż miesięczną ratę. Liczy się:
- koszt całkowity,
- sezonowość rat,
- wykup,
- opłata wstępna,
- zasady zmiany umowy,
- ubezpieczenie,
- wymagania leasingodawcy,
- dopasowanie do branży.
Jak ClickLease pomaga przy leasingu sezonowym?
W ClickLease działamy jako niezależny broker leasingowy. Oznacza to, że nie jesteśmy przywiązani do jednej instytucji finansowej. Porównujemy oferty wielu banków i firm leasingowych, a następnie szukamy rozwiązania, które pasuje do konkretnej firmy.
Jeśli mówisz nam: „zimą nie mam dużych wpływów”, to nie wciskamy Ci standardowej tabeli z równą ratą. Sprawdzamy, które instytucje mogą przygotować harmonogram sezonowy i jak będzie wyglądał koszt finansowania.
Możemy pomóc przy leasingu:
- samochodów osobowych,
- samochodów dostawczych,
- samochodów ciężarowych,
- ciągników siodłowych,
- naczep i przyczep,
- maszyn budowlanych,
- maszyn rolniczych,
- sprzętu IT,
- fotowoltaiki,
- innych środków trwałych.
Wysyłasz jedno zapytanie, a my porównujemy dostępne możliwości. Nasza usługa jest darmowa dla Klientów, bo wynagrodzenie otrzymujemy od instytucji finansowych.
Kiedy leasing sezonowy może mieć sens?
Rozważ go, jeśli:
- masz wyraźnie mocniejsze i słabsze miesiące,
- sezon odpowiada za większość rocznych przychodów,
- poza sezonem chcesz chronić gotówkę,
- finansujesz sprzęt, który zarabia głównie w określonych miesiącach,
- planujesz zakup kilku pojazdów lub maszyn,
- stała rata zimą byłaby zbyt dużym obciążeniem,
- chcesz lepiej dopasować koszty do przychodów.
Nie zawsze leasing sezonowy będzie najlepszym rozwiązaniem. Czasem lepsza okaże się większa wpłata własna, inny wykup, dłuższy okres finansowania albo klasyczny leasing ze stałą ratą. Trzeba policzyć kilka wariantów.
Leasing sezonowy online – zrób go z ClickLease
W ClickLease możemy przeprowadzić proces leasingowy zdalnie. Dotyczy to także firm, które chcą finansować pojazdy, maszyny lub sprzęt z harmonogramem dopasowanym do sezonu.
Online możesz:
- przesłać dane przedmiotu leasingu,
- wysłać ofertę od sprzedającego,
- uzupełnić kalkulator leasingu,
- porównać propozycje finansowania,
- wybrać harmonogram,
- przejść przez formalności,
- podpisać umowę zdalnie, jeśli leasingodawca udostępnia taką możliwość.
To pozwala załatwić finansowanie bez jeżdżenia po oddziałach i bez samodzielnego składania zapytań do wielu instytucji.
Masz sezonowy biznes? Sprawdź leasing zanim podpiszesz umowę
Jeśli prowadzisz firmę, która zarabia nierówno w ciągu roku, nie zakładaj, że musisz brać leasing ze stałą ratą. Możliwe, że da się ustawić harmonogram lepiej dopasowany do Twoich przychodów.
Wyślij do ClickLease ofertę, którą dostałeś od dealera, dostawcy maszyny albo firmy leasingowej. Sprawdzimy, czy da się przygotować leasing sezonowy, porównamy warianty i powiemy wprost, co ma sens przy Twoim modelu biznesowym.
Jedno zapytanie wystarczy, żeby sprawdzić oferty z wielu instytucji finansowych. Dzięki temu możesz wybrać leasing, który nie tylko pozwala kupić sprzęt, ale też pomaga przejść przez słabsze miesiące bez niepotrzebnego napięcia na firmowym koncie.





